Jak wyglądają święta Bożego Narodzenia w innych krajach?

Święta w Polsce są zazwyczaj kojarzone z rodzinnym wyjściem na wieczorną pasterkę, 12 potrawami na obrusie, pod którym leży siano, wolnym miejscem przy stole dla niezapowiedzianego gościa i wieloma innymi tradycjami. Może się wydawać, że właśnie w taki sposób Boże Narodzenie jest obchodzone na całym świecie, lub jego większości, ale jak mówi sławne powiedzenie: co kraj, to obyczaj.

MEKSYK

Tak jak i w Polsce, okres Bożego Narodzenia jest okazją do spędzania czasu z bliskimi i przyjaciółmi. Święta w Meksyku trwają aż 9 dni- zaczynają się 16 grudnia, a kończą 24-tego. Każdego wieczora organizowane są procesje przez miasta. Ludzie noszą figurki, śpiewają kolędy i modlą się, symbolizując w ten sposób wędrówkę Józefa i Maryi w poszukiwaniu schronienia. Najważniejszą atrakcją dla dzieci jest jednak piñata, czyli specjalnie przygotowana kula z siedmioma rogami wypełniona słodyczami, umieszczona pod sufitem. Dzieci po czekaniu na zgodę rodziców w końcu rozbijają ją kijem i zbierają z podłogi wszystkie cukierki. Do wigilijnej kolacji Meksykanie zasiadają 24 grudnia tuz przed północą, po całym dniu spędzonym na śpiewaniu i gotowaniu. Na stole wokół wesołych i rozbawionych ludzi znajdują się tradycyjne, pikantne potrawy. Tortas- podłużne bagietki z pastą z fasoli, zupa na wywarze wołowym, nadziewany indyk, krem jajeczny zwany flan i wiele innych pyszności. Po udanej kolacji rodzina udaje się wspólnie do kościoła na Mszę Koguta. Jest to odpowiednik naszej pasterki.

GHANA

Święta Bożego Narodzenia w Ghanie są nazywane bronya i są dla mieszkańców bardzo radosnym czasem w porównaniu do Polski, gdzie jest to bardziej poważne i uroczyste święto. W ciągu dnia wybierają się ubrani w piękne i kolorowe szaty do kościoła, w ramach podziękowania za obecny rok, a następnie czekają na pasterkę. Pasterka trwa wiele, wiele godzin, ale mimo tego czas płynie szybko dzięki wspólnym śpiewom, tańcom i śmiechom. Ghańczycy tak jak Polacy sprzątają i dekorują swoje domy, odwiedzają i życzą zdrowia krewnym i sąsiadom, a jako prezenty wręczają sobie najczęściej ciuchy i jedzenie. Nie maja opłatka ani choinki, a do dzieci nie przychodzi święty Mikołaj, ponieważ po prostu go nie znają. Na wigilijnym stole gości “fufu”, czyli inaczej kluska z mąki maniokowej lub kukurydzianej, ryz z kurczakiem i duszone mięso kozy. W Ghanie święta wypadają podczas zbiorów kakao, dlatego jest to tak radosnym okresem w życiu mieszkańców.

JAPONIA

Japonia może być zdecydowanie dumna ze swoich świątecznych tradycji. Do świąt podchodzi się tutaj bardziej komercyjnie, ponieważ Japonię zamieszkuje bardzo malutki odsetek chrześcijan. Mimo tego wszyscy mieszkańcy cieszą się na okres świąt i z radością obchodzą je w gronie rodziny i znajomych. Do klasycznych dekoracji takich jak choinki i święte mikołaje lubią dokładać postacie ze swojej kultury. W dniu kolacji wigilijnej głównym daniem na stole nie jest marynowana ryba czy sałatka przygotowana dzień przed przez mamę, ale kubełek pieczonego kurczaka z KFC. Wszystko dlatego, że w latach 80-tych amerykanie przekonali Japończyków, że właśnie w taki sposób obchodzi się u nich święta. Ta tradycja jest bardzo popularna i nadzwyczaj normalna, ponieważ w ciągu jednego dnia KFC zarabia około 20% rocznego dochodu. w dniu wigilii również obchodzi się święto miłości zwane kurisumasu, podczas którego wiele par wybiera się na randki i romantyczne spacery, jest to również idealna okazja do wyjątkowych oświadczyn.

AUSTRALIA

Trudno wyobrazić sobie święta z rażącym słońcem i 30 stopniami temperatury, ale tak właśnie spędza się je w Australii. Jednak mimo pogody atmosfera nie opuszcza mieszkańców, wręcz przeciwnie, obchodzą je w huczny sposób podobny do Amerykanów.  Domy są już dekorowane 1 grudnia jak największa ilością lampek i dekoracji, można poczuć, że między sąsiadami trwa prywatna konkurencja, kto będzie miał najlepiej i najmocniej oświetlony dom.  w galeriach można spotkać Mikołaja i jego pomocników, a podczas spaceru obejrzeć wiele wystawionych na posesjach szopek. święty Mikołaj odwiedza dzieci nie na saniach z reniferami, a na desce surfingowej w szortach i klapkach, a w zaprzęgu ma delfiny lub kangury. Tradycyjnie wchodzi przez komin, zjada ciastka, wypija mleko i zostawia prezenty pod choinka. Kolacja wigilijna również nie wygląda w żaden sposób podobnie do naszej. Zazwyczaj jest to grill w ogrodzie lub lunch na plaży, podczas którego królują owoce morza w różnych postaciach i wiele zimnych przekąsek i napojów. niektórzy Australijczycy lubią świętować również w lipcu, kiedy to u nich panuje zimna pogoda.

FINLANDIA

Kraj świętego Mikołaja również w inny, ale piękny i interesujący sposób obchodzi święta. Są one bardzo ważne dla Finów i długo się do nich przygotowują. Całymi rodzinami wybierają się do saun, aby się zrelaksować i oczyścić ciało i umysł na nowy rok. W tych dniach również masowo odwiedza się i czci groby zmarłych, co w Polsce robimy 1 listopada. Kolacja rozpoczyna się wieczorem jedynie po obowiązkowej wizycie w saunie, a podczas niej domownicy zajadają się pieczoną szynką, rybami, sałatką śledziową i zapiekankami warzywnymi. Na deser podają kisiel śliwkowy, różne pierniczki i ciasteczka, i ryżową owsiankę, do której, zgodnie z tradycją, wrzuca się jeden migdał i ten kto go znajdzie będzie miał szczęście w kolejnym roku. Dawniej symbolem świąt nie był Mikołaj, a kozioł, który nie dawał prezentów, a sam o nie prosił. Wyglądem straszył i przerażał dzieci, dopiero z upływem czasu stal się pozytywną i godną zaufania przez najmłodszych postacią.

GRECJA

Boże Narodzenie jest bardzo ważnym świętem dla Greków. Chociaż nie obchodzą wigilii 24 grudnia, to i tak rodzinami spotykają się na skromną kolację w domu czy restauracji, gdzie podczas posiłku lubią pogrywać w karty. W ten dzień również dzieci spędzają mile czas, maszerując z dzwonkami i instrumentami śpiewają od drzwi do drzwi i w ramach nagrody otrzymują drobne czekoladki i suszone owoce. Głównym symbolem Bożego Narodzenia nie jest, jak można się domyślić, choinka, ale łódka. Wykonana ze świecących lampek ozdabia sklepy, galerie i domy mieszkańców. W środku natomiast zamiast drzewa iglastego dekorowana jest pojedyncza, sucha gałązka oliwna. W Grecji prezenty dostaje się na Nowy Rok, a przynosi je św. Bazyli, odpowiednik naszego św. Mikołaja, który dopisuje mu wyglądem, a dzieci bardzo go lubią. Na greckich stołach pojawia się wypiekany, słodki chleb, który jest przyozdabiany w taki sposób, aby pokazać pochodzenie danej rodziny. Nie może również zabraknąć różnych mięs, takich jak wieprzowina, jagnięcina, cielęcina i indyk. Okres świętowania kończy się, jak w większości krajów, 6 grudnia.

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on linkedin
LinkedIn

Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszej strony. Jeżeli nie chcesz, aby były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia przeglądarki.